Większość zawodów ma jakieś ogólnie przyjęte wytyczne, czasem nakazy, jeśli chodzi o sposób ubierania się podczas pracy. Nie inaczej jest w zawodach związanych z fotografowaniem.
To będzie raczej krótki poradnik jak nie powinien się ubierać fotoreporter, z jednym konkretnym, ale "bijącym po oczach" przykładem. Czasem łatwiej pojąć sedno przesłania spoglądając na przeciwieństwo, coś dokładnie odwrotnego, niż tracić czas na wyjaśnianie co i jak należy zrobić.
Chyba najbardziej przejmują się swoim strojem fotografowie ślubni. W necie jest cała masa artykułów poradnikowych. Wynika to po części, z sporej liczby tego typu fotografów na rynku i ich "płodności" pisarskiej, a po drugie z faktu, że pracują na imprezach, gdzie panuje specyficzny dress code.
Oto dwa przykłady takich porad:
https://www.fotoslominski.pl/ubior-fotografa-slubnego/
Nie być zanadto widocznym
Do napisania tego wpisu zainspirował mnie jeden z fotoreporterów, który pomimo wielu lat w zawodzie - a więc nie jest żółtodziobem - ubiera się z uporem maniaka w żółtą bluzę z kapturem. Poniżej przykład z pewnej uroczystości okraszonej musztrą paradną umundurowanej orkiestry z okazji jubileuszu uczelni.
![]() |
Musztra paradna, fot. T. Szustek |
Wszyscy inni fotografowie i kamerzyści pracujący na uroczystości, co widać na poniższych ujęciach, dostosowali się sytuacji, która skądinąd nie była zbytnio wymagająca pod względem ubioru. Wszystko poza jaskrawymi kolorami było w porządku. Nie raziłby zarówno ciemny dres jak i granatowy garnitur. Niestety jasnożółty, jaskrawy kolor bluzy zaliczał się do tych nielicznych wyjątków, które nie były odpowiednie na tę okazję, jak i na praktycznie każdą inną. Może na Love Parade albo techno party taka bluza nie rzucała by się w za bardzo w oczy.
![]() |
Musztra paradna oglądana przez pracowników mediów, fot. T. Szustek |
![]() |
Przygotowania do musztry paradnej, (zaznaczeni fotoreporterzy) fot. T. Szustek |
W efekcie, fotograf zepsuł nie tylko odbiór uroczystości dla publiczności - biegający żółty punkt nie pomagał w podziwianiu musztry paradnej, ale utrudniał wykonanie dobrych zdjęć swoim kolegom, którzy zmuszeni byli szukać ujęć bez "żółtej plamy".
![]() |
Występ orkiestry dętej na ulicy, fot. T. Szustek |
Dress code zależny od okoliczności
Oto dwa przykłady z irlandzkiego podwórka. Pierwszy, to doroczna parada ku czci patrona Irlandii - św. Patryka. Dwoje fotoreporterów i fotoreporterka wyjątkowo zgodnie stwierdzili, że na taką okazję najlepsze będą dżinsy i czarna góra. Jednomyślnie także stwierdzili, że 1,5 m dodatkowej wysokości uzyskanej dzięki skrzynce, prawdopodobnie kryjącej hydrant lub dostawy i zwroty gazet do pobliskiego sklepu, będzie doskonałym pomysłem.
![]() |
Troje fotoreporterów, fot. T. Szustek |
![]() |
Irlandzki fotoreporter w garniturze robi pozowane zdjęcie, fot. T. Szustek |
Bywają oczywiście sytuacje, gdzie dziennikarze wszelkiej maści mają obowiązek lub sami decydują się na włożenie specjalnych kamizelek odblaskowych - jak te noszone przez uczestnika protestu ulicznego powyżej. Dotyczy to jednak okoliczności, w których wykonywanie zawodu (foto)dziennikarza czy pracownika mediów niesie za sobą ryzyko dla zdrowia lub życia, np. na burzliwe demonstarcje. W takiej sytuacji często policja chce jasnego rozróżnienia na osoby biorące udział w zamieszkach a tych, którzy są na miejscu z racji wykonywanego zawodu. Kamizelka (czasem kuloodporna i kask) z napisem PRESS wielokrotnie ratuje z bycia obiektem lub ofiarą agresji, zarówno ze strony policji, jak i protestujących.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz